Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Górniak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Smutno mi...
Narzeczona dziś nie potrafię być
Córką nie potrafię
Cierpię gdy cudza role musze grac
Moje łzy i pragnienia moje muszy skryć
Jak to długo może trwać ?

Kim jest ta, której wzrok
Śledzi mój każdy krok
W mym odbiciu kryje się moje drugie ja

Czemu znów serce milczy
choć głośno krzyczeć chce
O tym co w nim drzemie
Bliska już taka chwila
Gdy prawda przedrze się
Przez milczenia gęstą mgle

Kim jest ta, której wzrok
Śledzi mój każdy krok
W mym odbiciu widzę całkiem obca twarz
Lustro odpowiedz zna
Kim jest to drugie ja
Niechaj ono zdradzi to
Rade niech juz da

Nie chce w kłamstwie dłużej żyć
Już nie...
Ten świat musi chociaż raz zrozumieć mnie

Chce sobą wreszcie być
Zamiast się w cieniu kryć
W swym odbiciu znaleźć swa prawdziwa twarz

Lustro odpowiedz zna
Gdzie jest to lepsze ja
Niechaj ono zdradzi to
Rade niech juz da

Którą drogę wybrać mam
Którą z nich jest zła...


Won't you be my soul boy,
Won't you be my soul.
There's been no one like you,
Trusted and true.

I just wanna be loved by you.
Just wanna be loved by you,
Like a soul boy.

Won't you be my soul boy.
And take me as I am.
I had enough of bad dreams,
And one night stands, baby.

I just wanna be loved by you.
I want to be really loved by you,
Like a soul boy.

Take me as I am boy, hold me while you can.
There's not a woman in the world,
Lovin' you better than I do.
Take me as I am.
Be like a soul boy.

I don't wanna be with no one else
I don't wanna kiss no one else.
I want you to be my soul boy.

No more fighting and no more leaving.
It ain't exciting and I quit believing.
That you're my soul boy, soul boy, soul boy


Może widziałeś ją 

Gdy płakała resztką łez
Chciała być inna lecz
Uznali to za grzech
Jej biały plecak jak żagiel pod wiatr
Jakby chciał jej uciec hen w dal
Odwrócili się od niej
Winna jej wyrok brzmiał

Może widziałeś go
Jak bał się obok przejść
Kartkę z tektury miał
U szyi niby głaz
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Nasze serca stanęły
W dniu gdy on został sam

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Może widziałeś ich
Nieczułych tak jak szkło
Tylko nie pomyl się
Wyglądają tak jak my
Obojętni od bólu
Jakby nigdy nie przeżyli nic
Nagle stają bezbronni
Gdy dopada ich zło

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Tyle ludzi w potrzebie
Bez szans
Otwórz dla nich swe niebo
Schronią się tam
Schronią się tam

Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Otwórz przed nimi swe niebo
By nigdy nigdy nie był sam

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Uratuj je