Jest taki ogien, co nie spala domów, ksiazek, flag,
A ludzie niosa go przed soba I wierza w jego sile.
Kiedy plonie nad stadionem I w milionach serc,
Cichna spory, a nienawisc w milosc zmienia sie
Ten ogien plone dla mistrzów, co wzniesli sie do gwiazd.
I dla przegranych, którzy slabosc swa zlamali jszcze raz.
To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta, Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa.
Byl w Atlancie inny ogien straszny, grozny, zly,
Jak sciana wznosil sie przed Scarlett,
Nim ... przeminaa z wiatrem.
Dzis czerwona ziemia Tary Rodzi dobre sny,
A nad glowami ludzi plonie Olypijski znicz.
Ten ogien plonie Dla mistrzów, co wznisli sie do gwiazd.
I dla przegranych, którzy slabosc swa Zlamali jszcze raz.
To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta ... Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa.
To Atlanta, Atlanta ...
I chwala tym, co gonia wiatr, I chwala tym, co lapia dal,
Co walcza tak jak lwy, na smierc By za meta objac sie!
To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta ... Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa ...
To Atlanta, Atlanta ...
Somebody tell me
How can I mend this hole in my heart
Your love could fill me
So who's keeping us apart
You fanned the fire
Until your love
Was reachin' higher
Than heaven's touch - so how?
Chorus:
How can you say
I will get over you
When dreams won't come true
Deliver me to
The day I get over you
I need to find a way
Black is a rain cloud
Gold is the sunlight shinin' through
You are my rainbow
Why is my heart so blue
I'm filled with sorrow, don't know
If I could face it tomorrow
Without your love - so how?
Repeat chorus
I'm not giving up
I swear I'll find
Someone who really cares
Someone who will be there
My heart will heal with time
I'm almost there
Repeat chorus
Może widziałeś ją
Gdy płakała resztką łez
Chciała być inna lecz
Uznali to za grzech
Jej biały plecak jak żagiel pod wiatr
Jakby chciał jej uciec hen w dal
Odwrócili się od niej
Winna jej wyrok brzmiał
Może widziałeś go
Jak bał się obok przejść
Kartkę z tektury miał
U szyi niby głaz
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Nasze serca stanęły
W dniu gdy on został sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Może widziałeś ich
Nieczułych tak jak szkło
Tylko nie pomyl się
Wyglądają tak jak my
Obojętni od bólu
Jakby nigdy nie przeżyli nic
Nagle stają bezbronni
Gdy dopada ich zło
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Tyle ludzi w potrzebie
Bez szans
Otwórz dla nich swe niebo
Schronią się tam
Schronią się tam
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Otwórz przed nimi swe niebo
By nigdy nigdy nie był sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Uratuj je