Zapisz swoję ulubione piosenki Edyty Górniak

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Jest taki ogien, co nie spala domów, ksiazek, flag, 
A ludzie niosa go przed soba I wierza w jego sile.

Kiedy plonie nad stadionem I w milionach serc,
Cichna spory, a nienawisc w milosc zmienia sie

Ten ogien plone dla mistrzów, co wzniesli sie do gwiazd.
I dla przegranych, którzy slabosc swa zlamali jszcze raz.

To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta, Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa.

Byl w Atlancie inny ogien straszny, grozny, zly,
Jak sciana wznosil sie przed Scarlett,
Nim ... przeminaa z wiatrem.

Dzis czerwona ziemia Tary Rodzi dobre sny,
A nad glowami ludzi plonie Olypijski znicz.

Ten ogien plonie Dla mistrzów, co wznisli sie do gwiazd.
I dla przegranych, którzy slabosc swa Zlamali jszcze raz.

To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta ... Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa.

To Atlanta, Atlanta ...

I chwala tym, co gonia wiatr, I chwala tym, co lapia dal,
Co walcza tak jak lwy, na smierc By za meta objac sie!

To Atlanta, Atlanta, Gdy spiewaja stadiony - milkna wojny.
To Atlanta, Atlanta ... Niech duch Jej zawsze trwa.
W ludziach trwa ...

To Atlanta, Atlanta ...


odpływa gniew 

zasypia żal
światło mrok rozdziera
ginie zły czar
ustaje płacz
znika gdzieś lęk
w niemej ciszy
stygnie skrzywdzonych jęk

dzisiaj ziemia cała wygląda jak we śnie
budzi się nadzieja, że człowiek
może kochać więcej
niebo biednej ziemi
prezenty piękne śle
radujmy się
szczególna chwila trwa

pokoju cud
ogarnia świat
radość w twarzach ludzi
zostawia ślad
uśmiechu dar krąży jak ptak
obcy człowiek
dziś jest bliski jak brat

dzisiaj ziemia cała wygląda jak we śnie...

choć ciągle szczęścia brak
a świat w swych błędach trwa
na niebie błysnął znak
miłości cud się stał

dzisiaj ziemia cała wgląda jak we śnie...


Może widziałeś ją 

Gdy płakała resztką łez
Chciała być inna lecz
Uznali to za grzech
Jej biały plecak jak żagiel pod wiatr
Jakby chciał jej uciec hen w dal
Odwrócili się od niej
Winna jej wyrok brzmiał

Może widziałeś go
Jak bał się obok przejść
Kartkę z tektury miał
U szyi niby głaz
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Nasze serca stanęły
W dniu gdy on został sam

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Może widziałeś ich
Nieczułych tak jak szkło
Tylko nie pomyl się
Wyglądają tak jak my
Obojętni od bólu
Jakby nigdy nie przeżyli nic
Nagle stają bezbronni
Gdy dopada ich zło

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Tyle ludzi w potrzebie
Bez szans
Otwórz dla nich swe niebo
Schronią się tam
Schronią się tam

Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Otwórz przed nimi swe niebo
By nigdy nigdy nie był sam

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas

Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty

Uratuj je