There are roads that can take you to places you've never been
There are people - when you meet them
It's like they have lived inside your skin
There are souls you connect with so strong
A bond that's so deep and so true
And that's the way I feel about you
There are times like a magnet you're drawn into somebody's live
You don't know what you're doing or why you are there
But you know it's right
There is a sense that the piece that was missing
Has suddenly come into view
That's the way I feel about you
That's the way I feel about you
I believe in this world there is nothing that happens by chance, no
There's a reason that at just the particular moment you came into my hands
Like a gift that you never expected
But you'll treasure your whole life through
That's the way I feel about you
That's the way I feel about you
Like a gift that you never expected
But you'll treasure your whole life through
That's the way I feel about, that's the way I feel about you
That's the way I feel about you
Na lądzie gdy rozglądasz się lądując
Chcesz wszystko mieć na własność nawet głaz
A ja wiem, że ten głaz ma także duszę i nie ma i zaklęty w sobie czas.
Gdy myślisz, że są ludźmi tylko ludzie, których ludźmi nazywać chce Twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci - dowiesz się największych prawd, najświętrzych prawd.
Czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc i czemu ryś tak zęby szczerze rad?
Czy powtórzysz te melodie co z gór płyną?
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Pobiegnij ze mną leśnych duktów szlakiem, spróbujmy jagód pełne słońca dni.
Zanurzmy się w tych skarbach niezmierzonych i choć raz o ich cenach nie mów mi.
Ulewa jest mą siostrą, strumień bratem, a każdy z żywych stworzeń to mój druh.
Jesteśmy połączonym z sobą światem, a natura ten krąg życia wprawia w ruch.
Do chmur każde drzewo się pnie, skąd to wiedzieć masz, skoro ścinasz je.
To nie tobie ptak się zwierza w księżycową noc, lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar.
Płonącym te melodie co z gór płyną
Barwy który kolorowy niesie wiatr
Możesz zdobyć świat, lecz to będzie tylko świat.
Nie barwy, które niesie wiatr.
Nazywam się John Smiths, a ty? Pokahontas.
Może widziałeś ją
Gdy płakała resztką łez
Chciała być inna lecz
Uznali to za grzech
Jej biały plecak jak żagiel pod wiatr
Jakby chciał jej uciec hen w dal
Odwrócili się od niej
Winna jej wyrok brzmiał
Może widziałeś go
Jak bał się obok przejść
Kartkę z tektury miał
U szyi niby głaz
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Nasze serca stanęły
W dniu gdy on został sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Może widziałeś ich
Nieczułych tak jak szkło
Tylko nie pomyl się
Wyglądają tak jak my
Obojętni od bólu
Jakby nigdy nie przeżyli nic
Nagle stają bezbronni
Gdy dopada ich zło
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Tyle ludzi w potrzebie
Bez szans
Otwórz dla nich swe niebo
Schronią się tam
Schronią się tam
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Otwórz przed nimi swe niebo
By nigdy nigdy nie był sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Uratuj je