I nikt nie powiedzial zostan...
Pytaja wszyscy, skad jestes i co robisz
To im wystarczy, ze imie jakies masz
Nie probuj odpowiadac i mowic im o sobie
Bo zamiast ciebie oni widza twarz.
Myslałam wtedy, ze nie ma na co czekac
Czas szybko mija, a zycie jedno jest
To nie był latwy gest, mowili, ze uciekam
Z biletem w dloni, w jedna strone rejs
Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina
I tam sa wszyscy, a naprzeciw - ty.
Zostalam sama, wiec pisze dlugie listy
Pieniedzy nie mam, zbyt malo jeszcze wiem
Poznaje duzo slow, rozumiem prawie wszystko
A swiat wyglada, jakby byl za szklem.
Codziennie rano przez brudne patrzac okno
Probuję wierzyc, ze przetrze sie ta mgla
Ze bede mogla znow naprawde czegos dotknac
I cud sie stanie - zniknie tafla szkla
Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna...
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina...
Wiec odeszlam...
Smutno mi...
Narzeczona dziś nie potrafię być
Córką nie potrafię
Cierpię gdy cudza role musze grac
Moje łzy i pragnienia moje muszy skryć
Jak to długo może trwać ?
Kim jest ta, której wzrok
Śledzi mój każdy krok
W mym odbiciu kryje się moje drugie ja
Czemu znów serce milczy
choć głośno krzyczeć chce
O tym co w nim drzemie
Bliska już taka chwila
Gdy prawda przedrze się
Przez milczenia gęstą mgle
Kim jest ta, której wzrok
Śledzi mój każdy krok
W mym odbiciu widzę całkiem obca twarz
Lustro odpowiedz zna
Kim jest to drugie ja
Niechaj ono zdradzi to
Rade niech juz da
Nie chce w kłamstwie dłużej żyć
Już nie...
Ten świat musi chociaż raz zrozumieć mnie
Chce sobą wreszcie być
Zamiast się w cieniu kryć
W swym odbiciu znaleźć swa prawdziwa twarz
Lustro odpowiedz zna
Gdzie jest to lepsze ja
Niechaj ono zdradzi to
Rade niech juz da
Którą drogę wybrać mam
Którą z nich jest zła...
Nous nous sommes croises
La foule est partou!
Les coeurs etrangers
Dons une ville
Nous avons marche
Sans nous arreter
Seuls jusqua present et separes
Je tes apercu
Ce visage de nuit
C’est mon evasion
A mes reves
J’ai ferme les yeux
Tout a disparu
Le monde n’est pour nous qu’un mirage
Je te cherchais
Je ne sais pas pourquoi
C'est une obsession pour moi
La ville s’endormit
Dans un cacon de brouillard
Nous sommes des somnambules
Qui sourient aux etailes
Le temps passe si vite
Au rhytme de nos coeurs
Tu es aupres de moi
Veritable
Tes mains sur les miennes
La chaleur de tes levres, I'ambime de tes yeux
Notre solitude