I nikt nie powiedzial zostan...
Pytaja wszyscy, skad jestes i co robisz
To im wystarczy, ze imie jakies masz
Nie probuj odpowiadac i mowic im o sobie
Bo zamiast ciebie oni widza twarz.
Myslałam wtedy, ze nie ma na co czekac
Czas szybko mija, a zycie jedno jest
To nie był latwy gest, mowili, ze uciekam
Z biletem w dloni, w jedna strone rejs
Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina
I tam sa wszyscy, a naprzeciw - ty.
Zostalam sama, wiec pisze dlugie listy
Pieniedzy nie mam, zbyt malo jeszcze wiem
Poznaje duzo slow, rozumiem prawie wszystko
A swiat wyglada, jakby byl za szklem.
Codziennie rano przez brudne patrzac okno
Probuję wierzyc, ze przetrze sie ta mgla
Ze bede mogla znow naprawde czegos dotknac
I cud sie stanie - zniknie tafla szkla
Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna...
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina...
Wiec odeszlam...
Na lądzie gdy rozglądasz się lądując
Chcesz wszystko mieć na własność nawet głaz
A ja wiem, że ten głaz ma także duszę i nie ma i zaklęty w sobie czas.
Gdy myślisz, że są ludźmi tylko ludzie, których ludźmi nazywać chce Twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci - dowiesz się największych prawd, najświętrzych prawd.
Czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc i czemu ryś tak zęby szczerze rad?
Czy powtórzysz te melodie co z gór płyną?
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Barwy, które kolorowy niesie wiatr.
Pobiegnij ze mną leśnych duktów szlakiem, spróbujmy jagód pełne słońca dni.
Zanurzmy się w tych skarbach niezmierzonych i choć raz o ich cenach nie mów mi.
Ulewa jest mą siostrą, strumień bratem, a każdy z żywych stworzeń to mój druh.
Jesteśmy połączonym z sobą światem, a natura ten krąg życia wprawia w ruch.
Do chmur każde drzewo się pnie, skąd to wiedzieć masz, skoro ścinasz je.
To nie tobie ptak się zwierza w księżycową noc, lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar.
Płonącym te melodie co z gór płyną
Barwy który kolorowy niesie wiatr
Możesz zdobyć świat, lecz to będzie tylko świat.
Nie barwy, które niesie wiatr.
Nazywam się John Smiths, a ty? Pokahontas.
Nous nous sommes croises
La foule est partou!
Les coeurs etrangers
Dons une ville
Nous avons marche
Sans nous arreter
Seuls jusqua present et separes
Je tes apercu
Ce visage de nuit
C’est mon evasion
A mes reves
J’ai ferme les yeux
Tout a disparu
Le monde n’est pour nous qu’un mirage
Je te cherchais
Je ne sais pas pourquoi
C'est une obsession pour moi
La ville s’endormit
Dans un cacon de brouillard
Nous sommes des somnambules
Qui sourient aux etailes
Le temps passe si vite
Au rhytme de nos coeurs
Tu es aupres de moi
Veritable
Tes mains sur les miennes
La chaleur de tes levres, I'ambime de tes yeux
Notre solitude