Pocałuj mnie ostatni raz, 
Nim wstanie dzień, nim zgaśnie sen.

Nie oddam cię, zatrzymam cię.
Kochany nie odchodź, jeszcze noc
najczulsza noc.

Śpiewa w nas płonąca krew, miłość
Gorący krzew podpala wokół świat.

Na progu dnia zatrzymam czas
W miłości tylko żyje świat
I lawie gwiazd

Kochany mój, ocale cię na zawsze.
Miłością co zwycięska jest,
mocniejsza jest niż... śmierć


I nikt nie powiedzial zostan...


Pytaja wszyscy, skad jestes i co robisz
To im wystarczy, ze imie jakies masz
Nie probuj odpowiadac i mowic im o sobie
Bo zamiast ciebie oni widza twarz.

Myslałam wtedy, ze nie ma na co czekac
Czas szybko mija, a zycie jedno jest
To nie był latwy gest, mowili, ze uciekam
Z biletem w dloni, w jedna strone rejs

Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna
I przypomina dziecinne twoje sny
Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina
I tam sa wszyscy, a naprzeciw - ty.

Zostalam sama, wiec pisze dlugie listy
Pieniedzy nie mam, zbyt malo jeszcze wiem
Poznaje duzo slow, rozumiem prawie wszystko
A swiat wyglada, jakby byl za szklem.

Codziennie rano przez brudne patrzac okno
Probuję wierzyc, ze przetrze sie ta mgla
Ze bede mogla znow naprawde czegos dotknac
I cud sie stanie - zniknie tafla szkla

Co dzien ta sama zabawa sie zaczyna...

Chcesz rozbic tafle szkla, a ona sie ugina...

Wiec odeszlam...