Kiedy juz siwy i stary rok
gubi na drzewach szron
kiedy juz w sobie masz
zapachy z wielkiej skrzyni swiąt
w wannie juz plywa swiateczny karp
balkon sie zmienia w las
tata cos chowa gdyz
spotkanie z Mikolajem mial
Ref:
Pada snieg puszysty snieg
lubie patrzec gdy tak cicho splywa w dol
pada snieg jak w bialym snie
mamo spojrz na swiat jak z bajki caly jest
dzis pan Andersen cieszy sie
bo wszyscy dziecmi staja sie
Pada na stada skulonych aut
na posolony swiat
cieszy sie sniezny plog
dzis prosto w telexpres kurs
sanki z tornistra sprawdzaja sie
chociaz juz w zeszytach snieg
krzyknie sie balwan i
nikt dzisiaj nie obraza sie
Ref:
Pada snieg puszysty snieg
lubie patrzec gdy tak cicho splywa w dol
pada snieg jak w bialym snie
mamo spojrz na swiat jak z bajki caly jest
dzis pan Andersen cieszy sie
bo wszyscy dziecmi sa gdy
staje sie biel i lagodzi co zle
i zal i gniew
dedal i ikar wyszli z basni na swiat
topia w nas odlamki szkla..
Ref:
Pada snieg puszysty snieg
lubie patrzec gdy tak cicho splywa w dol
pada snieg jak w bialym snie
mamo spojrz na swiat jak z bajki caly jest
dzis pan Andersen cieszy sie
bo wszyscy dziecmi staja sie..
Nous nous sommes croises
La foule est partou!
Les coeurs etrangers
Dons une ville
Nous avons marche
Sans nous arreter
Seuls jusqua present et separes
Je tes apercu
Ce visage de nuit
C’est mon evasion
A mes reves
J’ai ferme les yeux
Tout a disparu
Le monde n’est pour nous qu’un mirage
Je te cherchais
Je ne sais pas pourquoi
C'est une obsession pour moi
La ville s’endormit
Dans un cacon de brouillard
Nous sommes des somnambules
Qui sourient aux etailes
Le temps passe si vite
Au rhytme de nos coeurs
Tu es aupres de moi
Veritable
Tes mains sur les miennes
La chaleur de tes levres, I'ambime de tes yeux
Notre solitude
Może widziałeś ją
Gdy płakała resztką łez
Chciała być inna lecz
Uznali to za grzech
Jej biały plecak jak żagiel pod wiatr
Jakby chciał jej uciec hen w dal
Odwrócili się od niej
Winna jej wyrok brzmiał
Może widziałeś go
Jak bał się obok przejść
Kartkę z tektury miał
U szyi niby głaz
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Nasze serca stanęły
W dniu gdy on został sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Może widziałeś ich
Nieczułych tak jak szkło
Tylko nie pomyl się
Wyglądają tak jak my
Obojętni od bólu
Jakby nigdy nie przeżyli nic
Nagle stają bezbronni
Gdy dopada ich zło
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Tyle ludzi w potrzebie
Bez szans
Otwórz dla nich swe niebo
Schronią się tam
Schronią się tam
Stracił przyjaciół jak traci się wzrok
Ciemno i strasznie i źle
Otwórz przed nimi swe niebo
By nigdy nigdy nie był sam
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Nie nie nie nie
Niebo to my
Obdarci z gwiazd
Niebo umiera gdzieś w nas
Niebo to my
W ołowiu chmur
Ja i ty
Uratuj je